wtorek, 21 stycznia 2014

Słodkie wspomnienie

Do Dziadka miałam po schodach. Bywałam tam nawet kilka razy w ciągu dnia. Choćby na chwilę. Choćby przez próg. Przywitać uśmiechem, podejrzeć jak spędza dzień wsłuchany w radiową audycję. Był jednak i czas na rozmowy. Teraz wiem, że było ich zdecydowanie za mało. Te długie, niekiedy gorzkie dialogi Dziadek osładzał biszkoptowymi ciastkami z czekoladą i galaretką. Nigdy nie przepadałam za nimi w całości. Dla mnie była jadalna tylko czekolada. Wówczas nie miałam odwagi powiedzieć o tym Dziadkowi. Teraz, niestety, jest już za późno.
22 stycznia Dzień Dziadka. Wspomnienie o czekoladzie jedzonej w Jego towarzystwie przyszło na chwilę przed jego świętem. Jutro na pewno zjem za Jego zdrowie.*
*Wspomnienie nagrodzone w Czekoladowym Konkursie na blogu Trufli

6 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Dziadka zawsze pięknie wspominam :)

      Usuń
  2. Więc pewnie teraz smakują w całości, pewnie smakują inaczej... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że coś w tym jest. Obecnie rzeczywiście zdarza mi się po nie sięgać i nawet zaczynam je lubić ;)

      Usuń
  3. Fajnie jest czasami powrócić do wspomnień;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! A takie, słodkie wspomnienia, lubię szczególnie :)

      Usuń